Lęk i odraza w San Juan

Recenzja "Dziennika rumowego"
Huntera S. Thompsona



Miało być znowu o Kalderze, ale w międzyczasie wpadła mi w łapki gratka nie lada: „Dziennik rumowy” Huntera S. Thompsona. Piękna sprawa. Nieco mniej piękną jest ta, że prawdy doktora dziennikarstwa z mozołem moszczą sobie miejsce w katalogach i sercach naszych wydawców i trzeba dopiero ekranizacji z Deppem w roli głównej, żeby móc posłuchać ich w polszczyźnie. Dobre i to. „Dziennik rumowy” dostajemy w dwa lata po obłędnym „Lęku i odrazie w Las Vegas”. Juwenilia po tour de force . Piosenki z młodzieńczej sesji nagraniowej po białym albumie. Dodać muszę, że „Lęk i odraza” to płyta, która non-stop kręci się w mojej plejce i jest jednym z najlepszych przekazów literackich z tamtej strony kosmosu. Przy okazji uświadamiam nieuświadomionym i objaśniam zdezorientowanym, że za transkrypcję amerykańskiego rock and rolla z Las Vegas na rodzime bity odpowiadał śląski poeta naiwny Wróbel Marcin (od czasu licznych kolizji z prawem i afer obyczajowych z udziałem nieletnich, głównie płci żeńskiej, występujący jako Marcel Szpak) wespół z raperem z WueLKaPe, Maciejem Potulnym. Podaję twarde dane nie z ziomalskiej powinności, ale szczerej chęci poinformowania świata o ich pierwszorzędnej robocie i radosnym fakcie ubogacenia dzięki nim smętnego języka zachodnioazjatyckich Słowian taką ilością ekstatycznych bluzgów, psychodelicznych fraz i semantycznych zamienników słowa „narkotyk”, że starczy na trzy pokolenia e-czytelników do przodu. Podsumowując – jeśli „Lęk i odraza” nie trafi od roku 2166 na listę lektur obowiązkowych, to będzie oznaczało, że MEN-em rządzi Szatan. Albo ktoś z Frondy.
















PREMIERA "DZIENNIKA RUMOWEGO"!

„Dziennik rumowy” Huntera S. Thompsona pojawi się w księgarniach już 21 maja!

Autor „Lęku i odrazy w Las Vegas” w opartym na wątkach autobiograficznych „Dzienniku rumowym” opowiada o wielkomiejskim dziennikarzu, Paulu Kempie, który porzuca Nowy Jork, pakuje trzydzieści lat swojego życia w dwa worki marynarskie i wyjeżdża na Karaiby. Tam rozpoczyna pracę w podupadającej gazecie, wśród innych nieudaczników, włóczęgów i wariatów.


















REQUIEM DLA SNU


Jeszcze w tym roku nakładem Niebieskiej Studni zostanie wydane "Requiem dla snu" Huberta Selby'ego Jra. Razem z "Piekielnym Brooklynem" będzie to druga powieść tego autora, która ukaże się w Polsce.

HELTER SKELTER

Nowość wydawnictwa SZAFA:
"Helter Skelter. Prawdziwa historia morderstw Mansona"

Vincent Bugliosi, główny oskarżyciel w sprawie Mansona i trzech działających na jego rozkaz młodych zabójczyń, Susan Atkins, Patricii Krenwinkel i Leslie Van Houten, relacjonuje przebieg najgłośniejszego w dziejach USA procesu, dotyczącego zbrodni, której motyw był równie przerażający, jak jej okrucieństwo.

9 sierpnia 1969 roku w posiadłości przy Cielo Drive w zamożnej dzielnicy Los Angeles została zamordowana piękna aktorka, żona reżysera Romana Polańskiego Sharon Tate, a wraz z nią ich nienarodzone dziecko. Oprócz Tate zginęli jej goście: słynny fryzjer hollywoodzkich gwiazd Jay Sebring, przyjaciel Polańskiego z czasów studiów w łódzkiej Filmówce Wojtek Frykowski i jego narzeczona, córka potentata kawowego Abigail Folger. Piątą, przypadkową ofiarą był 18-letni znajomy dozorcy.

Żadnej alternatywy nie ma

Recenzja "Niewidzialnych potworów" Chucka Palahniuka

„W życiu wszystko nam szkodzi i rani nas” – powiedział parę lat temu w wywiadzie dla „Dziennika” Palahniuk. Rzeczywiście – o pisanie tak makabrycznej, agresywnej prozy trudno podejrzewać kogoś darzącego życie głębokim uczuciem. Sfrustrowani seksoholicy żyjący wśród zmutowanych kurczaków, szaleńcy odstrzeliwujący sobie twarz, yuppie obijający sobie twarze w tajnych klubach walki – bohaterowie Palahniuka oddaleni są od statystycznego Kowalskiego o lata świetlne. Wydaje się, że jeśli jakaś twórcza metoda stoi za szaleństwem amerykańskiego pisarza, to jest nią nieustająca chęć przekraczania granic. Wszelkich granic. (...)

TRIP 71

Spektakl oparty na wątkach biograficznych Huntera Thompsona,
"Trip 71" od 6 stycznia w Centralnym Basenie Artystycznym.

Co czujesz, kiedy widzisz za sobą migające światła wozu policyjnego?
Gdy wracasz do pokoju hotelowego, czy nie wydaje ci się, że sprzątaczka przeglądała twoje rzeczy?
Czy człowiek, którego łapiesz na stopie, nie jest seryjnym mordercą?
Czy niemiły recepcjonista ma język jaszczurki?

Futurysty powrót sentymentalny

Recenzja "Skiców glanem" Piotra Milewskiego

Wśród znanych mi osobiście osób obdarzonych talentem literackim nie ma takiej, którą znałbym lepiej. Mimo to, czytając Piotra “Mila” Milewskiego, muszę bardzo się skupiać, aby zrozumieć o czym autor pisze. Może to wydawać się dziwne, gdyż zbiór Szkice glanem, opublikowany w 2009 roku przez warszawskie wydawnictwo Niebieska Studnia (które wcześniej wydało debiut Milewskiego Rok nie wyrok) jest mi dobrze znany. Są to przecież utwory, które ukazały się najpierw w – redagowanym przeze mnie – magazynie Weekend, dodatku Nowego Dziennika. Milewski nie tylko pojął lekki, nietypowy w polonijnym piśmiennictwie charakter tego dodatku, ale poszedł dużo dalej. Jego krótkie utwory prozatorskie, a zwłaszcza wiersze, ustawiały próg zrozumienia – a także tolerancji na dosadność języka i drastyczność treści – daleko powyżej rozpoznanych przez na możliwości Polonii.

Piekielny Brooklyn

AMERYKAŃSKI KOSZMAR HUBERTA SELBY'EGO

„Selby poruszył treści, które do tej pory były ignorowane lub jeszcze gorzej – zniekształcane lub idealizowane w przyjętym kanonie amerykańskiej literatury: homoseksualizm, transwestytyzm, brutalność ulicznych gangów – opisywał je z bezlitosnym realizmem. Dotknął tematów tabu i dał głos pomijanym lub prześladowanym subkulturom i grupom społecznym. Zamiast „amerykańskiego snu” opisał „amerykański koszmar”. Na dodatek zrobił to w surowy, minimalistyczny sposób – w powieści nie wtrąca się jako narrator do tego, co mówią jego bohaterowie, nie próbuje niczego zmiękczać ani uczynić łatwiej akceptowalnym..."
(Z posłowia tłumacza)

Przeczytaj fragment...

copyright by Stilo

pejot